Ranek: Do czasu iść do pracy

  •  
  • 426
  • 5
  • 3
  • Polish 
Sep 23, 2016 03:54
Ranek: Do czasu iść do pracy

Jeszcze jeden marzenie konczy się. Śniłem o ukochaną znowu. Ale brzmi budzik i zaprasza mnie, żeby żyć nowym dniem.
Otworzę oczy, sypialna jeszcze jest ciemny, ale wchodzi promień światła słonecznego. Wydaje się, że pogoda jest piękna. Idealne tło dla rutyny.
Próbuję nie myśleć o swoich obowiązkach. Wstaję się z łóżka, otworzę okno, słońce dla mnie uśmiecha się i mówi mi, że dzień będzie dobrym od początku do końca. Dziękuję za dzień i ciesze się.
Po tym idę do łazienki, robię siku, myję zęby (normalne rzeczy), oni świecą. Potem idę do kuchni, tu piję szklankę wody świeżej i zimnej, jem śniadanie, ono smaczne i to wszystko.
Wracam do sypialni, żeby ubierać się. Ubieram się spodnie, zmeniam koszulą munduru koszulę, którą spałem.
Wszystko jest prawie gotowe do wyjścia do pracy. Jeszcze brak jedna rzecz. Biorę swoję komórkę, bez której nie mogę żyć (nie, to po prostu żartuję) , dokumenty i pudełko śniadaniowe, dlatego nie dają posiłku tam, gdzie pracuję i jeść w restauracji jest bardzo drogie
Gotowe. I potem pojadę do pracy...
Morning: Until it's time to go to work

One more dream has ended. I dreamt of my beloved again. But the clock sounds and invite me to live one more day.
I open my eyes, the room is still dark but there's a sunbeam coming in. It seems that the weather is beautiful outside. It's a perfect background for the routine.
I try not to thing about mu duties. I get up, open the window, the sun smiles to me and says that the day will be good from the beginning to the end. I thank and rejoice.
After that I go to the bathroom, I pee and brush my teeth (normal things), and they shine. Then I go to the kitchen, I drink a glass of fresh, cold water, I eat breakfast, it tastes good and that's all.
I get back to the bedroom to change clothes. I put my pants on then I change the shirt which I slept with for my work uniform shirt.
Everything is almost ready to go to work. There's one thing missing. I take my cellphone, which I can't live without (no, I'm just kidding), documents and my lunchbox, because they don't serve meals where I work and eating in restaurants is very expensive.
Ready. And then I'm going to work...


*English is not my first language, sorry if there are mistakes here.